Strzałkę w górę dostarczyły profilki.pl

czwartek, 4 lutego 2016

Faworki czyli tak zwany chrust

Składniki
4 żółtka
2 szklanki mąki pszennej
2 łyżki spirytusu
1 płaska łyżka cukru pudru
1/2 łyżeczki soli
5 dużych łyżek śmietany 18% lub 12 %
Olej rzepakowy do smażenia
Cukier puder do posypania


Przygotowanie
Mąkę wsypujemy na stolnicę, dodajemy jajka, sól, śmietanę i cukier. Zagniatamy ciasto i ugniatamy ok 10 minut, podsypując delikatnie mąką, aby nie przywierało do stolnicy. Jedni mówią, że trzeba ciasto *bić* wałkiem, ale ja postanowiłam tego nie robić i ugniatałam je jak na pierogi, wtłaczając powietrze. Efekt jaki uzyskałam jest moim zdaniem zadowalający.

Ciasto delikatnie i cienko rozwałkujemy. Wykrawamy paski o szerokości  2 cm, a długość ok 4 cm. Na środku każdego paska robimy nacięcie i przeciągamy jeden koniec przez środek.


Smacznego!

22 komentarze:

  1. O Matko ile tu pyszności ;o !!! Obserwuje ;D ! Muszę kiedyś zrobić te faworki, bo nigdy nie robiłam, namówiłaś mnie ! Będę zaglądać na Twój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ci się u mnie podoba :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. O dawno nie jadlam chrustow choć bardzo lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealnie piękne i pewnie przepyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj tak! domowe faworki są najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. o mniammm :) jak ja juz dawno ich nie jadłam :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja w tym roku z racji nawału zajęć nie smażyłam chrustu :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Faworki uwielbiam, porywam jednego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno nie jadłam, są pyszne! Bardzo podobają mi się Twoje przepisy, obserwuję i zachęcam do obserwacji mojego bloga, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Od jakiegoś czasu nie sprawdzam mojej listy obserwatorów, dlatego Cię przeoczyłam:) Będę wpadać częściej, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jestem ich wielkim wielbicielem, ale tym roku postawiłem na domowe pączki :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szczerze, to nigdy nie robiłam.... ;-) A lubię bardzo, choć nie lubię ich kaloryczności ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś robiła faworki:) Uwielbiam faworki zwłaszcza w tłusty czwartek:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Faworki uwielbiam. Ja należę do tych, co biją ciasto :))
    Pyszne chruściki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam fawroki, szczególnie te z babcinego przepisu, najlepsze !

    OdpowiedzUsuń

Drogi anonimie bardzo proszę podpisz się jeśli chcesz się wypowiedzieć.
Dziękuję za komentarze :)