Strzałkę w górę dostarczyły profilki.pl

wtorek, 19 lutego 2013

Z kim macie do czynienia ?

Hej dziewczyny napisałam już sporo postów, bloga prowadzę już jakiś czas, sporo już z was mnie kojarzy jako Mała kuchareczka, ale z tego wszystkiego zapomniałam się wam dokładnie przedstawić.
Jestem Natalia, mam 24 lat. Mieszkam pod Krakowem już 2 lata w małej miejscowości. Pochodzę z Sochaczewa koło Warszawy. Jestem po szkole gastronomicznej, ukończyłam ją w rodzinnym Sochaczewie. Zaraz po ukończeniu szkoły pracowałam jako pomoc kuchni w Warszawie ok 4 lat. Teraz dalej rozwijam swoją przygodę z kucharzeniem na blogu. Nie jestem jakimś super fachowcem od gotowania, ale coś tam podpatrzyłam u kucharzy w pracy. 
Zapraszam na moją stronkę na fejsie :)

26 komentarzy:

  1. fajnie zobaczyć jak wyglądasz:)obie kobitki cudowne!:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale szczuplutka jesteś ;) A Majeczka prześliczna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak borykam się z tym :)
      Myślałam, że chociaż po porodzie mi kilka kilo zostanie, a tu nic jak i przed ciążą :)
      Jestem na diecie tyjącej he he he

      Usuń
  3. miło Cię zobaczyć :) ale słodka córeczka! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też chcę tak wyglądać po ciąży :D
    Sochaczew-ooo, kojarzę, moi rodzice mieszkają dość blisko (w Grodzisku Mazowieckim) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jakieś dwa lata temu mieszkałam 15 km od Grodziska w gminie Żabiej Woli :))

      Usuń
  5. ALEŻ WY JESTEŚCIE OBIE ŚLICZNE, PO PROSTU OCZU NIE MOŻNA ODERWAĆ...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocze dziewczęta :) Miło Cię poznać bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne dziewczyny! Nie będę oryginalna i powtórzę za dziewczynami przede mną:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miło Cię poznać :)śliczna córeczka

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj:) Czytam Cię od jakiegoś czasu,ale jeszcze nie komentowałam.Masz śliczną córeczkę-ale nic dziwnego przy takiej mamie:)A mogę spytać,z której strony Krakowa mieszkasz?Bo ja koło Wieliczki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aaale jestescie ladne!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. O,to z drugiej strony:) W tamtych rejonach to najdalej byłam w Tyńcu;) Będę do Ciebie często zaglądać,bo też lubię gotować,ale najbardziej to lubię piec ciasta:D
    Ps.Masz jakiś patent na de volaila ? Bo moje są zawsze surowe w środku:( Może dasz jakiś przepisik?
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje zawsze po smażeniu jeszcze zapiekam w piekarniku, wtedy nie są surowe - możesz luknąć na moim blogu: http://fabrykapomyslow50.blogspot.com/2012/10/devolay-z-mozzarella-i-pieczonymi.html
      Może Natalia robi inaczej, ludzie mają różne sposoby i przepisy:)

      Usuń
    2. Anulla ja robię takim samym sposobem najczęściej jak ty, ale można po prostu na mniejszym ogniu smażyć i wydłużyć czas smażenia. Dojdą do siebie.

      Usuń
  12. Dzięki wielkie! Spróbuję obydwoma sposobami:) Chyba za szybko je smażyłam,bo z wierzchu spalone,a w środku żywy kurczak:D
    Miłej nocki:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz człowiek uczy się na błędach i tez nie raz takie błędy popełniałam przy smażeniu jak ty. Dasz radę :)

      Usuń
  13. Miło Cie poznać i twoja uroczą córeczkę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczna dziewczynka :) Muszę poczytać, może znajdę tutaj jakiś ciekawy przepis na coś prostego w wykonaniu :D Natalia

    OdpowiedzUsuń
  15. Miło Was poznac
    Malutka - prześliczna !

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczna mama i córeczka:) Mała jak wcina, mój to najchętniej zupy z kluchami wcina:)

    OdpowiedzUsuń

Drogi anonimie bardzo proszę podpisz się jeśli chcesz się wypowiedzieć.
Dziękuję za komentarze :)